niedziela, 9 lutego 2014

Podsumowanie filmowego roku 2013 - Część 1

Choć nastał już luty uznałam, że nigdy nie jest za późno, by podsumować miniony rok. Nie było to łatwe zadanie. Sporządzając listę obejrzanych filmów doszłam do wniosku, że było ich tak dużo, że napisanie do każdego z nich chociaż krótkiej recenzji, zajęłoby sporo czasu. Jednocześnie zdałam sobie sprawę, jak wielu produkcji wciąż nie dałam rady nadrobić. Być może sporo z nich było równie świetnych i przyjdzie mi się o tym przekonać dopiero z czasem. 

W swoim podsumowaniu postanowiłam zatem skupić się na filmach, które już widziałam i wybrać z nich kilka, które wywarły na mnie z różnych powodów największe wrażenie, niekoniecznie pozytywne. Zestawienie pojawi się w najbliższych dniach w cyklu pięciu artykułów. Każdy z nich będzie zlepkiem kilku pasujących do siebie gatunków filmowych, tak by nie stanowiły zbyt dużego kontrastu. O przydzieleniu do danej grupy zadecydował gatunek dominujący charakter produkcji. Mam więc nadzieję, że nie wzbudzi to zbyt dużych kontrowersji.

Pierwszy z artykułów prezentuję już dzisiaj. Zestawienie prezentuje moje dwa ulubione gatunki filmowe, czyli Fantasy i Sci-Fi. Znalazło się w nim dziesięć najlepszych moich zdaniem filmów. Każdy z nich opatrzony krótkim komentarzem i oczywiście moją oceną.
Zapraszam do lektury!

Podsumowanie filmów Fantasy i Sci-Fi

 

1. Thor: The dark world (Mroczny Świat)

Jest to druga część przygód silnego Thora, przyszłego następcy tronu Asgardu, do którego prawa stara się go pozbawić jego brat Loki. Tym razem Thor musi zmierzyć się nie tylko z Lokim, czy tęsknotą za ukochaną, ale również Malekithem, dowódcą starożytnej razy, która próbuje zepchnąć świat w ciemność. 
Co zadecydowało o tak wysokiej ocenie dla tego filmu? Myślę, że złożyło się na to wiele czynników. Przede wszystkim moje wieloletnie uwielbienie do ekranizacji komiksów Marvela. Ponadto aspekt humorystyczny, który pojawiał się dość często i tworzył świetny klimat, dużo lepszy niż w przypadku pierwszej cześci Thor'a. Do tego dochodzi sympatia dla postaci i aktorstwa Chrisa Hemswortha oraz rewelacyjnie stworzony komputerowo świat.  Bardzo cenię sobie właściwe wykorzystanie technologii w sposób, który wspomaga i nie przerysowuje filmu, tworząc wrażenie sztuczności i tandety. Tutaj wszystko ze sobą współgrało. Całości dopełniło też świetne towarzystwo podczas seansu. Cóż chcieć więcej? Zapewne w dużej mierze do nadania całokształtu filmowi takiego, a nie innego, przyczyniła się zmiana reżysera i scenarzystów. Doskonała kontynuacja, co się nie często zdarza, by druga część przerosła pierwszą. Chciałabym by tak dobra passa pozostała przy kolejnych ekranizacjach Marvela.

Zobacz zwiastun | Moja ocena: 9.5/10 

2. Hobbit:  The desolation of Smaug (Pustkowie Smauga)

Kontynuacja przygody znanej z pierwszej części filmu "Hobbit: An Unexpected Journey", której celem jest pokonanie smoka. Hobbit Bilbo Baggins wraz z czarownikiem Gandalfem i trzynastoma krasnoludami odnajdują Samotną Górę, a w niej legowisko Smauga, skąpane w górze złota skradzionego mieszkańcom pobliskiej krainy. Bilbo musi odnaleźć w nim tajemniczy artefakt. Kompozytorem wspaniałej muzyki do tego filmu jest sam Howard Shore.
Przyznam, że po obejrzeniu pierwszej części, gdzie ujrzałam bajkowy, miejscami przepełniony dziecinnymi efektami świat i mając w pamięci wspaniały klimat znany we "Władcy pierścieni", byłam dosyć sceptycznie nastawiona do kontynuowania tego projektu. Jednak w końcu skusiłam się obejrzeć i nie żałuję, bo druga część okazała się lepsza niż myślałam. Bardzo nagłe zakończenie sprawiło, że nie mogę doczekać się kolejnej. Smok nie taki sztuczny, jak się spodziewałam. Jedynie dziwnie było zobaczyć Legolasa, który z racji odniesienia w czasie tej historii powinien być młodszy, tu niestety wygląda starzej niż we "Władcy pierścieni". Do tego gra postać dużo chłodniejszą, co nie do końca mi odpowiada.  Mimo wszystko dobry film, wart obejrzenia. Peter Jackson nie próżnował.

Zobacz zwiastun | Moja ocena: 9/10


3. The Wolverine

Po utracie ukochanej Jean, Logan wiedzie pustelnicze życie na Alasce, próbując odciąć się od przeszłości i dręczących go snów. Niestety przeszłość nie chce odciąć się od niego. Odnajduje go tajemnicza dziewczyna Yukio, na polecenie pana Yashidy, któremu Wolverine uratował życie podczas II Wojny Światowej w Nagasaki, chroniąc go przed wybuchem bomby atomowej. Teraz podstarzały Yashida leży na łożu śmierci i ściąga go do Japonii, aby się pożegnać i podziękować ostatni raz. Cały majątek przekazuje swojej wnuczce, pięknej Mariko, którą zaczyna ścigać Yakuza. Logan postanawia chronić ją za wszelką cenę.
Czekałam na tę produkcję z zapartym tchem. Była to dla mnie pozycja niemal obowiązkowa, aby zobaczyć ją w kinie ze względu na fascynację całą serią X-men'a i uwielbieniem dla Rosomaka. Było to właśnie to, czego chciałam w solowym filmie z Loganem. Jackman mnie nie zawiódł. Jak zwykle zagrał swoją rolę wspaniale, nie wyobrażam sobie nikogo innego na jego miejsce. Do tego klimat orientu, który bardzo lubię. Mimo, że wiele osób dostrzega pewne braki i niedociągnięcia, widoczne szczególnie podczas walk z Yakuzą, dla mnie ten film pozostaje bardzo dobry. Może nawet pokuszę się o stwierdzenie, że stał się moją ulubioną częścią.

Zobacz zwiastun | Moja ocena: 8/10


4. Pacific Rim

Przybyłe z portalu na dnie Pacyfiku wielkie potwory Kaiju, wychodzą na brzeg i zaczynają niszczyć ludzkie miasta. Gdy tradycyjna broń staje się bezskuteczna, do obrony ludzkości zostają stworzone roboty zwane Jaegerami. Sterowane przez dwóch pilotów ruchem ciała i siłą umysłu, ruszają do walki z bestiami. 
Nigdy nie byłam fanką Kaiju, ani robotów, więc film ten obejrzałam z czystej ciekawości i zamiłowania do komputerów oraz efektów specjalnych. Scenariusz mało wymagający, sprawiał wrażenie, że film stworzony został przede wszystkim dla tony efektów. Trzeba przyznać, że nieźle dopracowanych. Świetna grafika, świetna muzyka. I tylko z tego względu film ten dostaje tak wysoką notę. Miłośnicy Kaiju i filmów Guillermo del Toro, zapewne znajdą w nim więcej przyjemności. Mnie świecące potworki niestety nie przekonały do siebie, a już na pewno nie jest to film lepszy od "Transformers".


Zobacz zwiastun | Moja ocena: 7.8/10


5. The Hunger Games: Catching Fire (Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia)

Kontynuacja ekranizacji trylogii Suzanne Collins. Po wygranych Igrzyskach Śmierci Katnis i Peeta podróżują po państwie Panem, śledzeni na każdym kroku. Prezydent Snow jest coraz mniej zadowolony wzbudzaniem przez nich wiary w ludziach, co budzi w nich chęć do buntu. Odkrywa, że romans Katnis i Peeta był fałszywy, zmusza ich zatem do jego kontynuowania w celu zwiększenia zainteresowania publiki i by pozbyć się buntu, wysyła ich ponownie na arenę Igrzysk. Tym razem nie będą one jednak takie łatwe...
To, co mi się spodobało w drugiej części Igrzysk, to klimat, który znacznie dojrzał. Specyficzne show, przypominające miejscami działania Trzeciej Rzeszy, które miało miejsce w pierwszej części, przerodziło się w ciągłą walkę o przetrwanie i namiastkę horroru. Wciągająca kontynuacja, która nie daje czasu na nudę. Minus, to może jednak trochę długi film. Mam nadzieję, że kolejna część okaże się równie dobra.


Zobacz zwiastun | Moja ocena: 7.5/10


6. Man of steel (Człowiek ze stali)

Pomijam opis tego filmu, ponieważ chyba wszyscy fani Supermana znają na pamięć historię Clarka Kenta. Nie ma więc sensu jej przypominać. Przechodząc zatem bezpośrednio do mojej opinii o tej produkcji. To muszę przyznać, że nie był to film, którego oczekiwałam. Pozostaje zadać sobie pytanie, czy Superman grany przez Henry'ego Cavill'a jest rzeczywiście lepszy? Na pewno jest niesamowicie inny. Wzbogacony statkami kosmicznymi i efektami świetlnymi. Niby poprawny film, ale nawalone efekty stworzyły według mnie efekt totalnej destrukcji. Zabrakło mi tu jakiegoś wyrazu, emocji, co znacznie obniża moją ocenę. Jednak znalazł się ten film w moim zestawieniu, ponieważ grzechem byłoby nie wspomnieć o takiej produkcji. Niestety nie zachowuje się na dłużej w pamięci.




Zobacz zwiastun | Moja ocena: 7/10 



7. Iron Man 3

Trzecia i ostatnia część przygód Tony'ego Starka. Dzięki działaniom wrogów, jego świat legł w gruzach. W poszukiwaniu zemsty udaje się w podróż, podczas której wystawiony na ciężką próbę, odzyskuje pomysłowość i ducha walki. 
Mimo całego mojego uwielbienia do Iron Mana 3, muszę przyznać, że lekko naciągałam ocenę dla tej części. Jest zdecydowanie najsłabsza. Pomimo fajnych efektów odniosłam wrażenie, że twórcy nie wykorzystali potencjału w należyty sposób. Widać, że film został miejscami pocięty, a do tego niektóre sceny są niesamowicie drętwe. Szkoda, że zakończenie tak fajnej serii nie zostało lepiej dopracowane. 







Zobacz zwiastun | Moja ocena: 7/10



8. Riddick: Survival is his revenge (Riddick)

Kolejna odsłona losów Riddicka. Zdradzony przez przyjaciół i pozostawiony sam sobie na obcej planecie, musi walczyć o przetrwanie. Stając się niebezpiecznym i groźniejszym niż kiedykolwiek, pragnie zemsty na zdrajcach. Stawia czoło łowcom nagród i próbuje ratować swoją planetę przed zagładą.
Riddick niezniszczalny. To zdanie nasuwało mi się po obejrzeniu tego filmu. Wciągający z dobrym morałem o kręgosłupie moralnym. Mimo tego kilka scen sprawiało wrażenie zrobionych nieco na siłę, do tego jedne były bardzo nierówne, zbyt szybko zakończone lub zbyt długie, inaczej niż by się można było spodziewać. Zepsuło to cały efekt. Scenariusz mógł być lepiej przygotowany. Efekty znacznie słabiej dopracowane niż we wcześniejszych produkcjach, które postawiłam na wyższych pozycjach. 




Zobacz zwiastun | Moja ocena: 7/10


9. Hansel and Gretel: Witch hunters (Hansel and Gretel: Łowcy czarownic)

Piętnaście lat po wydarzeniach w piernikowej chatce, seksowni Hansel i Gretel biorą się za polowanie na czarownice.
Ciekawy film, ale zdecydowanie nie dla tych, którzy wymagają w nim czegoś ponad rozrywkę, albo doszukują się znanej od wieków baśni o Jasiu i Małgosi. Jest to zupełnie luźne fantasy z dawką techniki, szczyptą horroru, bez sentymentów. Raczej skierowany dla dorosłych widzów. Wykonanie nie jest zbyt wybitne, ale jeszcze do przetrawienia. 










Zobacz zwiastun | Moja ocena: 7/10 


10. The Mortal Instruments: City of bones (Dary Anioła: Miasto kości)

Pierwsza część ekranizacji światowego bestsellera. Współczesny Nowy York. Na pozór zwyczajna nastolatka Clary Fray, odkrywa swoje powiązania z Nocnymi Łowcami. Wkracza do świata wampirów, aby ratować swoją matkę.
Pozycja ta może nie spodobać się osobom, które nie specjalnie przepadają za serią "Zmierzch". Na szczęście film ten niczym do tej serii nie nawiązuje i jest znacznie lepszy, to wciąż pozostaje w podobnym gatunku. Raczej uznałabym, że jest skierowany do nastolatków. Zostawiłam ten film na sam koniec, bo niestety trzeba przyznać, że jest to najsłabsza pozycja w zestawieniu, zarówno fabułą, której potencjał można dużo lepiej wykorzystać, jak również efektami, które są bardzo słabe. Choć spodziewałam się po nim ckliwej tandety, to jednak okazał się wciągający. Zwróciłam na niego uwagę z powodu Leny Headey i Johna Campbella. Czekam na kolejną część z nadzieją, że powstanie i będzie dużo lepsza.


Zobacz zwiastun | Moja ocena: 6.5/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz